Najnowsze teksty
Darksiders: Wrath of War - recenzja
Ta recenzja miała wyglądać inaczej. Przedpremierowe materiały nie zachwycały. Darksiders: Wrath of War zapowiadało się na przeciętną grę akcji, ale z oryginalnym pomysłem na fabułę. Przynajmniej tak myślałem, kiedy trafiła do ...Transformers: War for Cybertron - preview
TRON 2.0 - recenzja mini-prawie-retro
TRON 2.0 może nie jest taki stary, żeby mówić o nim retro, ale jestem pewien, że spora część z Was pominęła lub nawet nie zauważyła premiery tej świetnej gry w 2003 roku. Wypadałoby naprawić ten błąd. W przyszłym roku nastą...Assassin's Creed 2
Powstanie Assassin’s Creed 2 było pewne. Od początku zaplanowano tę serię jako trylogię. Można więc spodziewać się już trzeciej części, w szczególności biorąc pod uwagę nieunikniony wręcz sukces sequela. W pierwszym Assassi...Najbliższe premiery w Polsce
24.09 PC
24.09 PlayStation 3
24.09 Xbox 360
Transformers: War for Cybertron - preview
Zacznę od podstawowej informacji. Transformers: War for Cybetron nie ma żadnego związku z filmami, których twórcą jest Michael Explosion Bay. Skoro uspokoiłem już fanów, a ignorantów przyprawiłem o egzystencjalne pytania (jak to, było coś przed filmami?), przejdźmy do rzeczy. W okolicach 10 grudnia pojawiły się pierwsze przecieki z Game Informera. Od tamtego momentu każda wiadomość na temat gry podnosi mi poziom endorfin w organiźmie i przenosi Transformersy w górę listy spodziewanych hitów 2010 roku. Nadszedł czas na małe podsumowanie informacji wyciągniętych z High Moon Studios (twórcy Darkwatch, Bourne Conspiracy).
Zakładam, że wszyscy czytający wiedzą, co to są Transformersy. W skrócie – roboty mające zdolność zmiany kształtu, które przybyły na Ziemię po wyniszczającej wojnie na rodzinnej planecie. Od czasów walk na Cybertronie wyodrębniły się dwie grupy o różnych celach. Jeśli chcecie wiedzieć więcej to na końcu artykułu podam kilka interesujących linków, a teraz zacznijmy w końcu o grze.
Jakkolwiek by tego nie ugryźć, nasuwa się jedna myśl – Gears of War. W żadnym wypadku nie jest to zła rzecz. Kamera zawieszona nad ramieniem, system zasłon – ktoś ma lepszy pomysł na rozgrywkę w świecie Transformersów? Jeśli tak, to jest w błędzie. Podobieństwa kończą się na podstawowej mechanice. Teraz nadejdzie fala dobrych informacji, więc usiądźcie, w sumie to nawet się połóżcie. Po pierwsze, zamiana robot-pojazd może nastąpić w dowolnej chwili, bez zbędnych aktywacji, energii czy innych wymysłów. Mamy ochotę staranować wrogów? Nie ma sprawy. Wolimy bezpośrednie podejście? Na życzenie. Przewidziano trzy klasy pojazdów – regularne, czołgi i odrzutowce. Po drugie – spektakularne walki. Ostatnio każdy poważny tytuł musi posiadać chociaż jednego bossa o niebotycznych rozmiarach. W Transformers: War for Cybertron nie będziemy narzekać na ich niedostatek (Omega Supreme!). Po trzecie – nie będziemy osamotnieni w walce. Potwierdzono tryb cooperation. Bardzo możliwe, że dla więcej niż dwóch osób (sic!). Wisienka na torcie – w grze usłyszymy sporo głosów znanych z animowanej serii. Ilu i jakich dowiemy się przy oficjalnej informacji.

Jeszcze sporo dodatków do Simsów zostanie wydanych zanim poznamy wszystkich dostępnych bohaterów w War for Cybertron. Parę zostało ujawnionych na samym początku, inni czekają na swoją kolej. Trochę więcej informacji otrzymaliśmy na temat flagowych postaci. Kiedy zaczynamy grę, Optimus Prime nie jest jeszcze przywódcą Autobotów (więc nie do końca jest Prime). Jego główną bronią jest unikalny Ion Blaster, a specjalnymi umiejętnościami Warcry i Mark Target. Jeśli jeszcze o tym nie wspominałem to teraz jet dobry moment. Każdy Transformers będzie posiadał dwie charakterystyczne zdolności, które po aktywacji staną się niedostępne na określony czas. Brak szczegółowych informacji na temat działania umiejętności Optimusa, ale sądząc po nazwach, przywódca skupi się na wsparciu drużyny. Pojazd, w który się przekształca przypomina wyglądem znaną wszystkim ciężarówkę, ale możliwościami bliżej mu do czołgu.

Drugą postacią bliżej przedstawioną będzie Megatron, przywódca Decepticonów. Jego głównym celem, jakby ktoś jeszcze nie wiedział, jest opanowanie Cybertronu i wyeliminowanie Autobotów. Chyba nikt nie nadaje się do tego zadania lepiej od niego. Prawe ramię to praktycznie w całości Fusion Cannon o potężnej mocy. Forma pojazdu to oczywiście czołg, który również korzysta z ogromnego działa. Charakterystyczne umiejętności obejmują wspomniany przy Optimusie Mark Target oraz Drain – sądząc po nazwie, wysysanie z nieszczęśników życiodajnej energii dla własnego pożytku. Ahh, ten niedobry Megatron.

Ostatnią bliżej przedstawioną postacią jest Starscream, ulubieniec sporej części fanów klasycznej serii animowanej. Niepogodzony z byciem drugim w szeregu Decepticonów, może stać się jedną z ciekawszych postaci gry. Jego inna forma to odrzutowiec, co jest niebywałą zaletą. W końcu latanie to latanie. Unikalne umiejętności również wyglądają na bardzo praktyczne – wiszenie w powietrzu w formie robota (Hover) oraz Shockwave (jeśli twórcy brali przykład z innych gier to ta zdolność przyda się w starciach z licznymi przeciwnikami).

Cybertron to rodzinna planeta Transformersów, można nawet posunąć się do stwierdzenia, że to coś między bogiem i ojcem naszej wesołej gromadki. Cybertron jest żywy w dosłownym znaczeniu tego słowa. Twórcy z High Moon Studios dobrze o tym wiedzą (w końcu większość z nich to hardcorowi fani) i starają się ukazać to za pomocą dynamicznego środowiska. W czasie gry cały czas coś się porusza w tle, świat funkcjonuje poza naszymi poczynaniami.

Transformers: War for Cybertron będzie podzielony na dwie kampanie, nie dostaniemy jednak wyboru albo-albo. Najpierw zagramy część Decepticonów próbując wprowadzić w życie plan opanowania Cybertronu. Druga kampania opowiada historię Optimusa, który po zniszczeniu jego rodzinnego miasta Iacon, przyjmuje rolę przywódcy przeciwników Megatrona. Jednym z pobocznych wątków będzie związek Starscreamera i przywódcy Decepticonów. Ten pierwszy nigdy nie mógł pogodzić się z wykonywaniem rozkazów Megatrona. Według Starscreamera powinny one wychodzić od niego, więc fabularnie zapowiada się ciekawie nawet poza głównym wątkiem. Jak widać, akcja jest umiejscowiona chronologicznie jeszcze przed pierwszym sezonem animowanej serii (1984 rok – początek Generation 1). Skupia się na początku konfliktu między Autobotami i Decepticonami przed przybyciem na Ziemię. W żadnym medium do tej pory nie przedstawiono w dokładny sposób wojny na Cybertronie. High Moon Studios współpracuje z Hasbro (właścicielem marki) oraz Activision, aby historia zgadzała się z ogólnie przyjętą mitologią. Pod tym względem nie należy się jednak martwić, większość teamu pracującego nad grą to fani od czasów Generation 1.

Oprócz wspomnianego co-opa przewidziano też standardowy tryb multiplayer. Niestety na ten temat informacje zostaną ujawnione w nieokreślonej przyszłości. Nasuwają się jednak pierwsze wątpliwości. Zbalansowanie rozgrywki między różnymi Transformersami wydaje się praktycznie niemożliwe. Przykładowo Starscreamer zamienia się w odrzutowiec, co na wielopoziomowych mapach będzie niesamowitym udogodnieniem. Filozofia studia brzmi dosłownie shut up and play it, co przekłada się na wewnętrzne testy od bardzo wczesnej wersji gry. Daje to nadzieję na dopracowany produkt końcowy. Ekipa nie traktuje priorytetowo któregoś z trybów, więc zarówno fani fabularnej części jak rozgrywek wieloosobowych powinni być zadowoleni.

Transformers: War fo Cybertron jest daleko od ukończenia, ale już teraz można stwierdzić, że High Moon Studios idzie w dobrym kierunku. To co wiemy do tej pory udowadnia, że ten tytuł ma wielki potencjał. W forumowych dyskusjach często porównuje się sytuację Transformersów do hitu mijającego roku – Batman: Arkham Asylum. Genialne wykorzystanie marki i uzależniający gameplay spowodowały trochę niespodziewany sukces produkcji RockSteady (naszą recenzję znajdziecie ->tutaj<-). Tego samego spodziewam się po Transformers: War for Cybertron i mam nadzieję, że nie spotka mnie zawód. Mówienie o dacie premiery jest przedwczesne, co prawda parę źródeł mówi o czerwcu, ale śmiem w to wątpić. Bardziej liczyłbym na święta 2010. Wybaczę im jednak, jeśli będą potrzebowali więcej czasu na dopracowanie swojego dzieła.
Transformers: War for Cybertron jest tworzone przez High Moon Studios, a wydawcą został Activision Blizzard (w Polsce najprawdopodobniej Licomp Empik Multimedia). Premiera w bliżej nieokreślonym 2010 roku na PC (yeah!), Xboxa360 i PS3.
Oficjalna strona – www.transformersgame.com
Kopalnia wiedzy na temat Transformersów – www.seibertron.com oraz Transformers Wiki
Sporo informacji o Transformers: War for Cybertron – raport Game Informera (duża część informacji oraz obrazki w powyższej zapowiedzi pochodzą właśnie stąd)
